W dniu  jutrzejszym obchodzimy 100. rocznice odrodzenia Polskich Sił Zbrojnych.  Jest to dobra okazja do głębszej refleksji nad kondycją Wojska Polskiego. Cztery lata rządów PiS to czas zaniechania modernizacji, kłamliwej propagandy, chaosu, niezrozumiałych decyzji organizacyjnych oraz drogich, nieprzemyślanych zakupów, realizowanych bez planu, bez uwzględnienia potrzeb polskiego przemysłu obronnego i z pominięciem zasad negocjacji.

Armia powinna być obywatelska, ukształtowana w poczuciu obowiązku i troski o państwo, a nie partyjna, nasycana megalomanią i spełniająca funkcje dekoracyjne w trakcie inscenizacji politycznych.

Podstawą skuteczności wojska jest nowoczesny sprzęt i uzbrojenie. Ponieważ ostatnie lata to wstrzymanie modernizacji armii, to niemal każda jej sfera jest obecnie priorytetem. Skutkiem drogich i nieprzemyślanych kontraktów jest niedostatek środków na niezbędne inwestycje w sprzęt. Do najważniejszych potrzeb sił zbrojnych należą obecnie:

– obrona przeciwlotnicza i przeciwrakietowa;

– rakiety dalekiego zasięgu wszystkich systemów;

-samoloty wielozadaniowe;

– śmigłowce wielozadaniowe i bojowe;

– systemy kierowania ogniem, rozpoznania i dowodzenia;

– rozumiane kompleksowo inwestycje w mobilność wojsk na terenie kraju;

Dobrze zorganizowany i funkcjonalny przemysł zbrojeniowy jest częścią systemu bezpieczeństwa państwa, stanowi bowiem gwarancję ciągłości dostaw podstawowego uzbrojenia i sprzętu wojskowego i stanowi naturalne zaplecze remontowe. Nie powinien być jednak podporządkowany Ministrowi Obrony. Takie usytuowanie obniża jego efektywność, zniechęca do podnoszenia wydajności produkcji, obniżania kosztów i poszukiwania rynków zbytu. Problemy organizacji produkcji i sprzedaży przemysłu zbrojeniowego powinna rozwiązywać kadra zarządzająca, a nie Minister Obrony. Należy włączyć nasze zakłady zbrojeniowe we współpracę europejską w ramach  Europejskiego Funduszu Obronnego i PESCO.

Symbolem szkód jakie dokonał rząd PIS w armii jest sytuacja w lotnictwie wojskowym.  Samoloty bojowe MiG-29 pozostają uziemione już od pięciu miesięcy. Dotąd nie zakończono badania katastrof, które miały miejsce w 2017 i 2018 roku. Nikt nie wie kiedy MIGi wrócą do służby. Co gorsza w gotowości bojowej jest zaledwie 20 proc. z 48 amerykańskich myśliwców F-16, jakimi dysponujemy. Tak złej sytuacji w Siłach Powietrznych nie było nigdy po 1989 roku

Polskie Wojsko, na które państwo wydaje rocznie 2% PKB powinno być profesjonalnie zorganizowane, wyposażone i kierowane, aby być zdolne do wypełnienia swojej głównej funkcji jaką jest obrona RP.